...
Jess:
Tak jak obiecalam notka jest, ale co sie w niej znajdzie to juz nie wiem...co by tu napisac...
Zaczela sie szkola, nowe obowiazki...itp, itd. Arhen przeniosla sie do innej(chyba). Jak to w zyciu bywa nic nie jest stale, aby bylo ciekawe cos zawsze musi sie zmienic. Przeciez zycie byloby nudne gdyby nie zmiany...nowa szkola, nowi znajomi, nowe zycie...
Teraz czlowiek sie zastanawia co chce w zyciiu osiagnac, do czego dazyc, jak to wszystko zaczac aby bylo dobrze...
To dziwne, ze male dziecko w jednej chwili rodzi sie, zaczyna swoje zycie...a juz od nastepnej moze odliczac czas do swojej jak niechybnej smierci...
Jak to mowia...z chwila gdy sie rodzisz, zaczynasz juz umierac, po co wiec sie rodzic...zeby przezyc cudowne chwile zycia, patrzec jak umieraja niewinni...szkola w Bieslanie...RIP...szkoda...
Z uwagi na to ze nigdy nie wiemy co nam przyniesie nowy dzien...wlasnie co robic...sami powiedzcie...decyzje zostawiam Wam...
Czy bedziecie sie modlic, czerpac z zycia jak najwiecej...?
niecierpliwi 2004-09-09 08:47:42
skomentuj (3)
Ynteligentna Arhen
Ostatnio bloga coś się urodzinowo-życzeniowy stał. A ja jako istota dbająca o to aby nie było zbyt nudno postanowiłam zaradzic temu. Gdyż według mojej skromnje osoby łatwo wpaść w monotonnie. A więc powiem a raczej napisze wam coś yntelygentnego. Tak tak, tu nie ma żadnego błędu. Bo ja mówie tylko i wyłącznie yntelygentne rzeczy.



















I koniec mojego wywodu. A nie mówiłam, że pisze tylko yntelygentne rzeczy?
PS: A następna notka będzie pod tytułem: rzyczenie urodzinowe dla...
niecierpliwi 2004-05-30 15:40:03
skomentuj (4)
Samego Szczescia
Jess:
Z okazji 18-stych (!) urodzin mojej przyjaciolki Karoliny, chcialabym jej zlozyc najserdeczniejsze zyczenia, zeby zawsze byla usmiechnieta, wiedziala, ze ma przyjaciol, na ktorych moze zawsze liczyc :)
Badz radosna, gdy spotka cie szczescie, dziel sie nim z innymi. Pamietaj, ze jesli TY bedziesz zadowolona inni takze. Natomiast jesli w twoim zyciu zagosci smutek lub niepowodzenie przyjmij to, bo to tez jest czastka Twojego zycia...czaska ciebie. Szczerze jestem dumna z tego, ze mam takich przyjaciol jak Ty...pamietaj o tym :), dziekuje za to, ze zawsze mnie wspierasz, rozumiesz, po prostu ze jestes jaka jestes! I nie zmieniasz sie!

niecierpliwi 2004-04-30 14:31:25
skomentuj (5)
R.I.P.
Jessica:
Smierc, to dopiero poczatek...ja wiem, ze moze to glupie, ale co tam...podobno wylanie smutku na papier to dobra sprawa. Dzis dowiedzialam sie, ze moj kot zagryzl mojego chomika, nie jest to dla mnie mila sprawa, chociaz mozecie myslec inaczej, bo to przeciez tylko "jakies" male zwierzatko ktore mozna dostac w kazdym sklepie zoologicznym. Dla mnie jednak to bylo wyjatkowe "jakies" zwierzatko, ktore podarowalam mojej siostrze, dzieki Faye, bo to od niej go wzielam traktowalam go po czesci jak swojego. Naprawde byl wyjatkowy...choc mial dziwne imie "kulek", w zime caly wybielal, ze byl niczym snieg lezacy za oknem,ale teraz zostanie juz tylko snieg... Tak na serio to jestem przybita, pewnie dla was to glupie (powtarzam sie) ale ja jak zreszta kazdy z mojej rodziny bylam do niego przywiazana i to nic, ze byl tylko chomikiem...bo ja nie chce widziec twarzy mojej siostry, kiedy bedzie widziec pusta klatke...

P.S prosze powstrzymajcie sie od komentarzy na ten temat, bo pisze to pod wplywem uczuc, i chcialabym te uczucia zatrzymac...R.I.P.
niecierpliwi 2004-04-23 21:16:34
skomentuj (3)
1, 2, 3...
Chcieliście notkę. To macie. A gratis ciocia Ewelinka dała wam nowy lay.
Następny który tu ujrzycie bedzie made by me. Może dam na nim Garę lub Kyo albo Tatsurou... rozmarzyłam się. Kinga pewnie mnie wyklnie jak zobaczy najbliższy lay, ale co mi tam.
CYA. Może przeżyję.

PS: Jess, chyba będe w tym roku znowu u Ciebie na campingu nad Białym. Już widzę jak się cieszysz. Normalnie skaczesz do sufitu. No i moze poznam no tego chłopaczka, który molestuje na KG. To jest Montego.
niecierpliwi 2004-04-05 18:53:32
skomentuj (3)
STO LAT, STO LAT!!
Wszystkiego najlepszego czarnuchu!
Dużo zdrówka i szczęścia.
Kochającego chłopaka.
Coraz większej cazrnej rodziny.
Jak najwięcej przyjaźni od ludzi.
Pamięci o innych.
Więcej czasu dla bliskich.
Dłuższych wypadów do Zamościa.
Pogodnych i zawsze uśmiechniętych godzin spędzonych z Kamilem.
Cudownego rodzeństwa.
Więcej poczucia humoru.
Bardzo dużo wyrozumiałości.
Przepięknych piesków-pluszaków.
Aby Hana ciągle Cie pamiętała.
Jak najmilszych ludzi na Campingu.
Szczęśliwego skończenia pierwszej klasy.
Zaliczenia łaciny na 6+.
Dużo buziaków.
Jeszcze więcej miłości.
I ogólnie, wszystkiego najlepszego.
- Ewelina
Kinga, Kocham Cię :* :* :*
niecierpliwi 2004-02-23 20:46:09
skomentuj (4)
Wszyscy potrzebuja milosci!!
Jess:
Ostatnio duzo nad tym myslalam, kazdy miewa konflikty z rodzicamii osobami starszymi. Zawsze mowimy, ze oni nas nie rozumieja...nie wiedza jak to jest, ze sie czepiaja...i takie tam...tylko zaden rodzic nie chce zle dla dziecka. Przeciez tez kiedys nim byl, mial takie same problemy. My mowimy, ze teraz sa inne czasy, ze liczy sie co innego, ale mi sie zdaje, ze to nie jest prawda, bo problemy 20, 50 czy 60 lat temu byly i sa takie same...kazdy je ma bezwzgledu czy ma 5, 24 albo 60 lat, a nasi rodzice byli przeciez w naszym wieku i znaja nasze problemy, (przynajmniej po czesci). I jak mi sie zdaje cca nas przed nimi ustrzec, tylko my zazwyczaj ich nie sluchamy...mowimy, ze sie czepiaja...czasem nawet nie dajemy im dojsc do glosu. Mlodosc, fakt ma swoje prawa, ale zawsze trzeba wysluchac wszystkich ewentualnych koncepcji, zeby podjac wlasciwa i konfortowa dla nas decyzje. Rodzice chca nam pomoc, bo wiedza, ze wiek wktorym jestesm yjest no, "trudny" dla nas jak i zarowno dla nich, iec lepiej nie utrudniac zycia sobie i im, i postarac sie zyc w zgodzie poniewaz oni staraja sie nam pomoc jak moga, wszystkie pieniadze lokuja wlasnie w nas wnasza przyszlosc, zeby bylo nam jak najlepiej...pracuja ciezko po nacach zebysmy w sie ubrac, miec co jesc...troche smutne jest to gdy mowimy im, ze nie zwracaja na nas uwagi, fakt: praca, praca...ale maja w tym jakis cel...prawda, czesto tego nie doceniamy...chca nam posluzuc rada...nawet ich nie sluchamy, zaczynamy sie z nimi klucic, czesto powiemy cos czego pozniej zalujemy, a co czesto ich rani...ale zapominaja...nastepnego dnia daja nam kieszonkowe...samochod...pozwalaja spac u kolezanki(i nie tylko :P), pozwalaja pojsc do kina czy na impreze...my chyba czesto tego nie dostrzegamy jak oni sie staraja...oraz tego, ze sami sa ludzmi i maja wlasne problemy...zarowno oni jak i my potrzebuja cieplego slowa...pomocy...zamiast tego czeka ich nieustanna "walka z wiatrakami"( czyli- nami!!). Trzebaby sie postawic w ich sytuacji...straszne(wiem to przynajmniej na swoim przykladzie)...rodzice tez potrzebuja pomocy, rady tak samo jak i my...popelniaja bledy...maja problemy, ale juz wiekszej wagi niz my...
Kiedy ostatnio powiedzielismy im "kocham"...kiedy przytulilysmy sie do ich...powiedzielismy mile i cieple slowo...oni nas kochaja...chca jak najlepiej...pamietajmy o tym...
Te notke chcialabym dedykowac moim rodzicom...hcociaz i tak tego nie przeczytaja( nie wiedza o tej stronie) wiem,ze byloby im milo...chcialabym zeby wiedzieli jak mocno ich kocham, choc sa daleko...ze rano zawsze o niech mysle...i nigdy ich nie opusze tak jak nie przestane kochac, za to ze sa...i kochaja mnie taka jaka jestem...choc stwazam tyle problemow co wybuch 5 bomb atomowych na raz :)...KOCHAM WAS...

P.S Z okazji 20-stych (!!!!!) urodzin mojego najwspanialszego z braci...Kacperku chce Ci zyczyc alby twoje zycie bylo wspaniale...zebys pamietal, ze zawsze masz nas-rodzinei przyjaciol, ktorzy Ci nigdy nie opuszcza...I LOVE MY NIGGER...

PEACE!!
niecierpliwi 2004-01-13 16:31:53
skomentuj (3)
Swieta, swieta i po swietach!!
Jess:
Hej hej!!Jakos dawno mnie tu chyba nie bylo ale...no coz swieta byly w koncu :P. No ale jak juz napisalam, po swietach i teraz zaczela sie szkola (znowu?) mi ti tam szczerze nawet nie przeszkadza (ok, juz mozecie pisac, ze jestem nienormalna--> to do Faye i Trini :P) bo swoja szkole lubie...taki tam fajny klimat jest!! I sie wielu fajnych ludzi poznaje. Jak juz jestesmy w temacie szkoly to ja sobie postanowilam na nowy rok, ze :
1. Bede sie uczyc
2. Bede sie uczyc
3. Bede sie uczyc (przynajmniej powtarzac) lacine codziennie
4. Miec wiecej czasu dla Przyjaciol i rodziny (no i Trini sie juz nie bedzie na mnie zloscic :P)
5. Bede milsza i lepsza dla ludzi...o ile sie da!!:P
6. Postaram sie byc systematyczna...i takie inne tam...
7. Bede chodzic na basen przynajmniej 2 razy w tygodniu
8. Postaram sie ( w miare mozliwosci ) przestrzegac tych wszystkich wyzej wypisanych punktow!!

PEACE
niecierpliwi 2004-01-05 16:31:27
skomentuj (2)
Pelnia szczescia
Jess:
Zycie jest piekne. Choc tak wielu ludzi to mowi, to chyba tak naprawde w to nie wierza...a dla innych swiat jest zly do glebi, tylko wojny, gniew i chec zemsty...a pozatym nie ma nic...nic. Ale co jesli to prawda to co nas do tego zmusza?? Jesli moge pokusic sie o interpretacje powyzszych slow, to moim skromnym zdaniem winne temu wszystkiemu sa uczucia, to one motywuja nas do dzialania, zmuszaja do brniecia dalej...to przez uczycia postrzegamy swiat tak jak chcemy...jezeli czlowieka wypelnia gniew, chec zemsty to na swiat patrzy z niechecia, antypatia oraz z wrogoscia podchodzi do istot ja zamieszkujaca...ale fizyczny swiat nie wyglada inaczej dla jednego a inaczej dla drugiego..! To bylby absurd...jest piekny, lecz wiekszosc ludzi tego nie docenia...ktos cierpi bo doswiadcza tylko samych przykrosci, lecz gdy w koncu odnajdzie szczescie dozna jego w pelni, bo poczul juz smak goryczy i cierpienia...wiec ponadwszystko bedzie docenial to co ma, i bedzie starac sie to pielegnowac...szczescie jest na wyciagniecie reki...
Ta notke dedykuje mojej rodzinie, przyjaciolom i mojemu chlopakowi...KOOCHAM WAS WSZYSTKICH...i dziekuje Bogu, ze jestescie...za to co mam...moge miec...i w koncu zrozumialam, jak wazna jest w zyciu kazdego czlowika rodzina...i odkrylam jak piekne jest zycie...THANK YOU GOD...
niecierpliwi 2003-10-20 19:57:33
skomentuj (3)
aaa
Arhen:
- Tylko bez przekleństw proszę. Ej ty, co robisz? Mówiłam nie przeklinaj.
- O kurcze znów mi się oberwało.
No co? To już nie można szablonu zmienić? Nie? - No dobra tym razem masz racje, powinnam spytać się Jess czy chce i czy jej się podoba, ale zresztą, ona nie ma nic do gadania. Poprostu tamten szablon mi się znudził. - Co tam znowu seplenisz?? - Co, ze sama powinnam zrobić a nie sciągać z innej strony?
- A zresztą co ja będe się tłumaczyć. Spadam z tąd!!!

*w akcie depresji zmieniłam szablon na gotowca, nie bić, auć*
*te wypowiedzi wyzej to do mego sumienia (o, a jednak je posiadam, no cóż, widocznie i księża się mylą)*
niecierpliwi 2003-10-19 13:31:40
skomentuj (1)
Księga:
oddali
oddasz i ty?

Topór:
blogi
Monti
Arhen
trini


Śmierć:
2004
wrzesień
maj
kwiecień
luty
styczeń
2003
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień



Made by Sskers